Stowarzyszenie Ekologiczno - Kulturalne "Wspólna Ziemia" - witamy na naszej stronie
Muzeum Mitologii Słowiańskiej
Biedronka Gąsienica

Aktualności

Powrót

2010-11-18 List w sprawie psa

Poniżej publikujemy list od właściecielki psa, o którym pisaliśmy kilka dni temu. Z prośbą o interwencję w jego sprawie zwrócił się wówczas do nas mieszkaniec osiedla, który poinformował Stowarzyszenie "Wspólna Ziemia", że pies jest godzinami przetrzymywany na balkonie. Oto opinia pani Justyny Janiak:

Witam! Kontaktuję się z Państwem w sprawie psa przetrzymywanego rzekomo całymi dniami na balkonie w bloku przy ul. Książąt Pomorskich 8. Jestem właścicielką tego psa i jestem oburzona taką fałszywie podszytą troską. Piszę fałszywie, bo widzę jak ludzie się do mnie odnoszą od czasu jak pies z nami zamieszkał. Wraz z mężem mamy dwa psy i odkąd pojawił się większy staliśmy się \"zagrożeniem dla otoczenia\". Nieważne, że pies nikogo nie pogryzł, jest duży, więc \"można\" go trzymać tylko w lesie (taką filozofię wyznaje chyba ów miłośnik psów). Tymczasem cane corso - bo to ta rasa, nie nadaje się do trzymania z dala od człowieka. Poza tym chciałabym podkreślić, że to nie rasa, ale socjalizacja psa stanowi o jego charakterze. Wracając do sparwy. Stanowczo zaprzeczam, aby pies był całymi dniami przetrzymywany na rzekomym balkonie. Oboje z mężem pracujemy na zmiany i sytuacje, kiedy jest pozostawiany sam zdarzają się sporadycznie. Pies trzymany jest w mieszkaniu, codziennie wychodzi na kilkugodzinne spacery, jest pod stałą kontrolą weterynarza. Ze względu na swoje rozmiary czyni w mieszkaniu jednak spore szkody, stąd w przypadku konieczności pozostawienia go samego wymusza to na nas pozostawienie go w miejscu, gdzie starty będą najmniejsze (także dla psa - na świeżym powietrzu jest spokojniejszy). Skoro jednak ktoś uznał, że dzieję się mu krzywda, to zapraszam do odwiedzenia warunków w jakich pies żyje. Łatwo wyciągać pochopne wnioski, na podstawie tylko szczątkowych informacji. Mimo wszystko dziękuję za zainteresowanie. Zatroskanemu polecam jednak przejście się po domkach jednorodzinnych, gdzie psy trzymane są w kojcach (często są to duże rasy), które nie mają wiele większej powierzchni niż mój balkon. Polecam też wolontariat w schronisku, gdzie będzie mógł w pełni okazać serce i wsparcie psom, które naprawdę tego potrzebują. Mojemu niczego nie brakuje. Stowarzyszeniu proponuję nie zamieszczania na swojej stronie informacji nie zweryfikowanych, ponieważ może mieć to przykre konsekwencje prawne. Skoro jednak już to robi, to oczekuję przynajmniej, że wykaże się rzetelnością i zamieści również moją odpowiedź, jak i stanowisko Straży Miejskiej.

Z wyrazami szacunku

Justyna Janiak

Odpowiedź i komentarz "Wspólnej Ziemi":

Witam,

Dziękuję za wyjaśnienia; oczywiście zamieściliśmy je na naszej stronie, jako Pani stanowisko i głos w dyskusji. Zadaniem organizacji pozarządowych, w tym reprezentowanego przeze mnie stowarzyszenia, jest reagowanie na sygnały od lokalnej społeczności, szczególnie te dotyczące tematów, którymi zajmujemy się statutowo. Pozwolę sobie nie zgodzić się z Pani opinią i interpretacją tego, co dla psa jest dobre lub lepsze. Nie podzielam też Pani zdania, że nasza publikacja daje podstawy do wyciągania konsekwencji prawnych. Oczywiście ma Pani prawo do odmiennych sądów.

Z wyrazami szacunku - Radosław Sawicki


Fotogaleria:

Drukuj treść

Zobacz archiwum