Stowarzyszenie Ekologiczno - Kulturalne "Wspólna Ziemia" - witamy na naszej stronie
Muzeum Mitologii Słowiańskiej
Biedronka Gąsienica

Sumienie Czarnej Owcy - blog Radka Sawickiego

Powrót

2016-02-19 Finster, OG-ROL i gazony

Arseniusz Finster, burmistrz Chojnic, bez najmniejszych zahamowań na ostatnim posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej lobbował na rzecz firmy OG-ROL Adama Spichalskiego. Przekonywał zgromadzonych radnych, że warto zlecić tej firmie wykonanie nowych nasadzeń w trzydziestu gazonach w centrum miasta.

Zapis video z posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej obejrzeć można tutaj. Szczerze polecam. Uważne obejrzenie i przesłuchanie całości pozwala wywnioskować jak działa mechanizm wyboru zleceniobiorców Urzędu Miejskiego w Chojnicach. Jest to według mnie model postępowania, który wyznacza szlaki patologii i korupcji. Tak jak ciemne zaułki sprzyjają rozbojom i gwałtom, tak dowolność i brak transparentnych procedur sprzyjają nadużyciom w gospodarowaniu publicznymi pieniędzmi. 

Burmistrz Arseniusz Finster na początku wtorkowego posiedzenia poinformował zgromadzonych członków Komisji Gospodarki Komunalnej, że przed kilkoma miesiącami Adam Spichalski, właściciel firmy OG-ROL, zwrócił się do niego z koncepcją zmian w nasadzeniach w gazonach w strefie Starego Rynku i przylegających ulic. - Ta koncepcja projektowa, którą tutaj nasz gość państwu przedstawi, jest koncepcją bardzo dobrą, którą warto rozpoznać - zachwalał w trakcie posiedzenia Arseniusz Finster. - Rekomendowałbym komisji tę koncepcję.

Radny Stanisław Kowalik zaproponował, aby Adam Spichalski, przedsiębiorca, właściciel firmy OG-ROL, swoją propozycję zmian w nasadzeniach roślinności przedyskutował z Waldemarem Spichalskim, miejskim ogrodnikiem, a całkiem prywatnie - bratem Adama. Wspólnie mieliby nadać ostateczny kształt planom zagospodarowania chojnickich gazonów. Nikt ze zgromadzonych nie zająknął się nawet o tym, że być może warto byłoby wysłać zapytanie ofertowe do innych podmiotów gospodarczych zajmujących się architekturą krajobrazu. Lub, że z korzyścią dla budżetu miejskiego byłoby ogłoszenie konkursu na wykonanie koncepcji zagospodarowania gazonów. Na przykład wśród studentów Sopockiej Szkoły Wyższej, która przecież kształci między innymi architektów krajobrazu.

Jedynie dyrektor Wydziału Komunalnego, Jarosław Rekowski, zauważył (mijając się, niestety, z prawdą), że kwota 60.000 zł, na jaką wycenił swoją usługę Adam Spichalski, właściciel firmy OG-ROL, wymaga przeprowadzenia postępowania przetargowego. Wskazał też na brak środków w budżecie zarządzanego przez niego wydziału na podobne zlecenie dla firmy zewnętrznej. Radni, ogólnie mówiąc, zignorowali jego głos, zaś główny zainteresowany, Adam Spichalski, z rozbrajającą szczerością wylał jeszcze na Rekowskiego swoje żale i pretensje:

- Chciałbym jeszcze tutaj wnieść pewną poprawkę do wypowiedzi pana dyrektora. Bo nie wiem skąd zmiana zdania, bo otrzymałem pełną akceptację pana burmistrza przedstawiając ten projekt i pełną akceptację pana dyrektora, który stwierdził, cytuję, że o to mu właśnie chodziło, że jest to bardzo profesjonalnie i ładnie wykonane. I o to mu chodziło. mówił rozgoryczony Spichalski. Tak że jestem bardzo zaskoczony inną wypowiedzią pana dyrektora w dniu dzisiejszym tutaj. Moją rolą, uważałem, że dzisiaj jest przedstawienie państwu swej koncepcji, natomiast jeżeli chodzi o pana burmistrza i pana dyrektora, że sprawa jest zaakceptowana. Nie wiem skąd odwrót tutaj.

Ostetecznie członkinie i członkowie Komisji Gospodarki Komunalnej jednogłośnie przegłosowali wniosek, by uznać za uzasadniony projekt modernizacji zieleni w centrum miasta i aby burmistrz zapewnił odpowiednie środki finansowe na jego ewentualną realizację.

Zarówno burmistrz, jak i radny Stanisław Kowalik, powtarzali jak mantrę, że projekt firmy OG-ROL jest projektem autorskim, jakby to miało jakieś znaczenie. Być może hasło to pomoże uzasadnić wydatek rzędu 60.000 zł bez oglądania się na innych wykonawców podobnych usług? Być może w magicznym rozumowaniu Arseniusza Finstera oświadczenie światu, że ktoś przyszedł do niego z autorskim projektem, równoznaczne jest z tym, że innego projektu już być nie może? Nie wiem. Smutnym faktem pozostaje, że stosowana w opisanym przypadku procedura lobbowania i wyboru zleceniobiorcy Urzędu Miejskiego w Chojnicach jest mało transparentna i nijak się ma do przestrzegania zasad zdrowej konkurencji, równego traktownia podmiotów gospodarczych czy dbałości o miejski budżet. Burmistrz arbitralnie stwierdził, że właśnie ta koncepcja jest dobra i należy się nad nią pochylić. Wiedziałem, że Arseniusz Finster najlepiej zna się na empatii, dialogowaniu i konsultowaniu, prowadzeniu przedszkoli integracyjnych, etc. Jednak nie wiedziałem, że także w temacie zieleni miejskiej jest ekspertem i wyrocznią.

Czy na poniedziałkowej sesji chojnickiej Rady Miejskiej możemy spodziewać się przesunięcia środków budżetowych na rzecz Wydziału Komunalnego? Czas pokaże.


Fotogaleria:

Drukuj treść

Zobacz archiwum