Stowarzyszenie Ekologiczno - Kulturalne "Wspólna Ziemia" - witamy na naszej stronie
Muzeum Mitologii Słowiańskiej
Biedronka Gąsienica

Sumienie Czarnej Owcy - blog Radka Sawickiego

Powrót

2016-03-02 Zielony Arek Finster

Arseniusz Finster ma swój świat i swoje wydeptane ścieżki. Jak to samorządowiec z dwudziestoletnim stażem! Ma on też swoje własne słowa - klucze, które wyznaczają trasy elektronów w jego mózgu. Jeśli dyskoteka - to tylko kolega Duraj. Jeśli bierne prawo wyborcze - to tylko w domowym zaciszu. Jeśli zieleń - to tylko kolega Spichalski (właściciel firmy OG-ROL).

No właśnie. Pisałem niedawno o tym jak kolega Arseniusz Finster, nota bene burmistrz Chojnic, otrzymał od Adama Spichalskiego, właściciela firmy OG-ROL, propozycję i autorską koncepcję nowego zagospodarowania kilkudziesięciu gazonów z zielenią w centrum miasta. Zarzuciłem burmistrzowi, że bezczelnie lobbuje na rzecz firmy OG-ROL i podnosiłem, że to wbrew zasadom uczciwej konkurencji.

Pisałem też, opierając się na oralnym oświadczeniu burmistrza wyartykułowanym publicznie podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej, że przed kilkoma miesiącami to Adam Spichalski, właściciel firmy OG-ROL, zwrócił się do Arseniusza Finstera z propozycją zmian w nasadzeniach w gazonach w strefie Starego Rynku i przylegających ulic. Dziś czytam najświeższą "Gazetę Pomorską" i głupieję! - To nie ja przyszedłem do ratusza, tylko burmistrz w rozmowie ze mną pytał, czy czegoś nie można by zrobić z tą zielenią w gazonach - mówi dla gazety Adam Spichalski. - Usłyszałem, że w ratuszu są pieniądze na renowację i że można złożyć ofertę.

Co na to kolega Finster? Burmistrz "słabo pamięta, kto do kogo dzwonił parę miesięcy temu, ale zakłada, że mógł pierwszy podjąć wątek przy rozmowie o zieleni. - Dlaczego rozmawiałem z Adamem Spichalskim? - retorycznie pyta. - Bo to on przed 13 laty urządzał zieleń w tych gazonach." Wow! To tak działa?! To po co wymyślono zapytania ofertowe i przetargi? Po co konkursy? Myślę sobie z pewną obawą, iż podążając za stadkiem elektronów w mózgu Arseniusza Finstera moglibyśmy trafić na złotą myśl, że skoro jego drużyna dominuje w Radzie Miejskiej Chojnic od niemal dwóch dekad, to może darujmy sobie kolejne wybory samorządowe?! Szkoda kasy! Lepiej zaoszczędzić i dorzucić Chojniczance albo Red Devilsom! Przecież drużyna Finstera łaskawie rządzi nam już od tylu lat...

Ponadto warto zauważyć, że 13 lat temu autorem koncepcji zagospodarowania gazonów w strefie centrum nie był wcale OG-ROL ani Adam Spichalski. OG-ROL tylko realizował to, co inna firma wymyśliła. Zatem odwoływanie się do doświadczenia firmy OG-ROL to mniej więcej jak odwoływanie się do doświadczenia pracowników robót interwencyjnych.

- Ta koncepcja projektowa, którą tutaj nasz gość państwu przedstawi, jest koncepcją bardzo dobrą, którą warto rozpoznać - zachwalał koncepcję Adama Spichalskiego w trakcie posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej w dniu 16.02.2016 burmistrz Arseniusz Finster. - Rekomendowałbym komisji tę koncepcję.

Jak podaje portal www.chojnice.com burmistrz powiedział także następujące słowa: - Rozmawiałem z ogrodnikiem miejskim, on rekomenduje tę koncepcję. Coś się tu jednak nie zgadza. Waldemar Spichalski, etatowy chojnicki ogrodnik miejski, wydał 22.02.2016 oświadczenie, w którym jest bardzo krytyczny wobec koncepcji firmy OG-ROL. Jak pisze, już w dniu 15.10.2015 przedstawił swoje krytyczne uwagi wobec pomysłów Adama Spichalskiego (OG-ROL). Tych uwag jednak nie przedstawiono na posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej w dniu 16.02.2016. Mało tego, burmistrz Arseniusz Finster oświadczył zebranym, że ogrodnik miejski rekomenduje koncepcję Adama Spichalskiego (!!!). Czyli ktoś tu perfidnie kłamie. Czyżby znowu pan burmistrz?

Arseniusz Finster zachowuje się jak przedstawiciel handlowy firmy OG-ROL, a nie jak burmistrz średniej wielkości miasta. Zachowuje się tak, jakby miał płaconą prowizję od każdego gazonu zazielenionego na chojnickim Starym Rynku przez firmę OG-ROL, a nie jakby zarabiał miesięcznie ponad 12.000 zł pensji opłacanej z podatków wspólnoty mieszkańców Chojnic. Jest to dość żenujące. I zarazem denerwujące. Panie burmistrzu, niech się pan w końcu zdecyduje: albo samorząd, albo biznes.


Fotogaleria:

Drukuj treść

Zobacz archiwum